środa, 26 lutego 2014
Birthday
Dziś będzie post, z którym tutaj zalegam, mianowicie: zdjęcia z sobotniej imprezy. Miałam je dodać w niedzielę, wiem... Gdyby nie zajęcia dodatkowe, wchodziłabym tutaj kilka razy dziennie. Hmm...
Ok, no to może przejdę teraz do tematu. Powiem też jeszcze raz: Niemal całą sobotę spędziłam na przyjęciu urodzinowym mojego wujka. Było po prosty świetnie. Cudowna atmosfera, przepyszne jedzenie... ogółem: naprawdę fajny lokal. :) Na poniższych zdjęciach znajdują się głównie produkty spożywcze. Ale podczas tego rodzinnego spotkania zajmowaliśmy się głównie rozmowami i napełnianiem brzuchów kolejnymi rarytasami. Chciałabym wam pokazać te zdjęcia również dlatego, że potrawy serwowane przez kelnerów cieszyły nie tylko podniebienia, ale również oczy. Z resztą, sami zobaczcie...
sobota, 22 lutego 2014
Plany
Jak wam minęła sobota? Ja właśnie wróciłam z urodzin mojego wujka. Ale było fajnie! Ale o tym więcej jutro.
Chciałam wam teraz krótko napisać coś na temat moich jutrzejszych planów. Otóż jutro spotykam się z moimi znajomymi z obozu. Strasznie się cieszę. Mimo, że ostatnio widzieliśmy się jakiś tydzień temu, to i tak nie mogę się już doczekać. Mam nadzieję, że nasze plany wypalą.
Dobranoc wszystkim! :D
piątek, 21 lutego 2014
Nagła wena, czyli przerabiane zdjęcia
Jak tam po feriach? No i jak tam szkoła? ;)
U mnie nawet dobrze. Nie było jeszcze na razie ani jednej kartkówki. :o Żeby nam to jakoś zrekompensować, nauczyciele zaczęli od razu zadawać jakieś niewyobrażalne ilości zadań domowych... A teraz przejdę może do tematu posta.
Wczoraj dostałam jakiegoś nagłego przypływu weny i postanowiłam zrobić Agusi małą sesję zdjęciową. Na początku było jeszcze w miarę dobrze, bo moja mała starała współpracować, ale potem się jej było znudziło...
W każdym razie, postanowiłam pobawić się przez chwilę w przerabianie zdjęć i tak oto powstało to:
Cały ten ratusz wykonałam w Picasie 3.9. Jest to naprawdę fajny i łatwy w obsłudze program.
A teraz mała zagadka: Jedno z tych zdjęć nie było przerabiane. Zgadnijcie które.^^
piątek, 14 lutego 2014
Niespodzianki, niespodzianki i jeszcze raz niespodzianki
Jak zapewne da się wywnioskować z tytułu posta, dzisiejszy dzień był pełen niespodzianek. Oczywiście miłych. :) Już z samego rana, na śniadaniu przy każdym talerzu leżały następujące prezenciki:
No i jeszcze dziś na stoku spotkaliśmy... ENEJ! Jeździli sobie na snowboardach. Mam nawet z nimi zdjęcie. :D
Dobranoc wszystkim!
środa, 12 lutego 2014
Today
Witam!
Dziś cały dzień sypie śnieg. Mam wrażenie jakby cały świat pokryła gruba biała kołdra.
Dzisiejsza jazda na nartach, to była istna mordęga. Zimno i mokro. Tak mogłabym opisać ten dzień. Na szczęście mieliśmy ciepłą herbatkę. Inaczej nie byłoby tak wesoło. Temperatura wynosiła około 0 stopni, w związku z czym śnieg topniał nam na kartkach, spodniach, golach i tp., a następnie zamarzał... Pod koniec byłam już naprawdę zmęczona tą paskudną pogodą. Na szczęście teraz jestem już w pensjonacie i mogę spokojnie odpocząć i pouczyć się. :)
sobota, 8 lutego 2014
Zamierzałam dodać tutaj coś już wczoraj, ale mój piątek był tak zwariowanym dniem, że zupełnie nie miałam głowy i czasu, żeby tu zajrzeć.
Ok, a teraz do rzeczy. Jestem teraz na obozie narciarskim z moim klubem w Wiśle. Niestety, jak na razie nie ma w ogóle śniegu. Mam nadzieję, że się to zmieni. Przyjechałam tu przecież na narty, a nie na... takie coś ;)
I jeszcze jakieś takie zdjęcie. :P
czwartek, 6 lutego 2014
And what about my life?
Bardzo dawno mnie tu nie było, a przez ten czas zdarzyło się tyle ciekawych rzeczy!
Po pierwsze:
Jestem teraz na feriach w Zakopanem. Jutro wracam do domu, a w sobotę jadę do Wisły na obóz. Jupi! Będę miała wi-fi i Bloggera w komórce, także powinno być dobrze. Może zdjęcia będą gorszej jakości (w sumie, to prawie na pewno), ale trudno. Mam nadzieję, że to przeżyjecie.
Po drugie:
Przez cały ten czas, kiedy nie pisałam, nie miałam po prostu internetu. Proszę was więc o zrozumienie. ;)
No, a teraz przejdę może do tego jak jest na chwilę obecną.
Codziennie jeżdżę na nartach, łażę po zboczu Kozińca... No i robię zdjęcia, oczywiście. :) Szkoda, że nie ma tutaj prawdziwego śniegu, bo ten z armatek nie zalicza się chyba do takiego napraaaawdę prawdziwego. :D
Ok, to by było chyba na tyle. :) Do zobaczenia jutro! :*
piątek, 24 stycznia 2014
Muppety, tort i Julka
Wczoraj przyjechała do nas Julka! :D Ale się cieszę! Zwłaszcza, że zostaje z nami przez cały tydzień! Właśnie będziemy oglądać ,,Muppety''.
Dziś miałam tylko 3 lekcje. Lubię, kiedy nie mogą nam znaleźć nikogo na zastępstwo. ;)
W poniedziałek Agusia ma urodziny. Z tej okazji zostaliśmy dziś obdarowani własnoręcznie robionym tortem w kształcie lalki. Aga była oczarowana! Przez pierwsze 10 minut wpatrywała się w niego wielkimi oczami. Nic dziwnego. :)
środa, 22 stycznia 2014
ZIMA!
Wchodzę tutaj wreszcie! Miałam nadzieję, że uda mi się to zrobić wcześniej, ale niestety...
Dzisiaj wreszcie spadł śnieg! Jupi! Ale się cieszę! Wreszcie prawdziwa zima, a nie jakieś niewiadomo co.
W szkole nic specjalnego. No, może prawie nic. Od poniedziałku zaliczyliśmy już 5 niezapowiedzianych kartkówek. Tak na dobry początek semestru. :D Dziś na przerwie otwieraliśmy okno (pasjonujące! :o) i zrzuciliśmy z ławki aloesa. Potem jeszcze mój kolega dostał śnieżką w plecy (stał w oknie na 3 piętrze...). Takie tam sytuacje rodem z gimbazy.
Jutro przyjeżdża do mnie Julka. Ma teraz farie, więc zostanie u nas przez cały tydzień! Hurra! To dziwne, że po spędzenia wspólnie prawie całych ferii świątecznych jest mi jeszcze mało. :P
No i na koniec małe ogłoszenie: Postanowiłam, że zmienię trochę kolorystykę bloga. Chodzi mi tutaj głównie o rozjaśnienia różu. Zobaczymy jak wyjdzie. Na razie to jeszcze tylko niewinne plany na niedaleką przyszłość.
Pamiętajcie o dniu dziadka! <3
Papa. :*
P.S. Dziś post i zdjęcie też z komórki, bo nie miałam zupełnie czasu wejść na komputer (znowu). Jakość nie najlepsza, bo fotka robiona o zmroku.
sobota, 18 stycznia 2014
Kino, house, weekend
Witajcie kochani!
Dawno nie pisałam, ale sami wiecie: poprawy, wystawianie ocen i tp. Postanowiłam, że nadrobię moje nieobecności i postaram się tu znacznie częściej wchodzić. Cały czas ściągam i usuwam Bloggera z mojej komórki. :P Mam nadzieję, że teraz posiedzi na niej troszkę dłużej. xD
A teraz może coś na temat posta. Jakieś 2 h temu wróciłam do domu. Razem z mamą i Hanią pojechałyśmy do Plazy. Naszym głównym celem było obejrzenie ,,Hobbita'' w Cinema City, ale oczywiście nie obyło się bez późniejszych zakupów. Głównie były to jakieś rzeczy do domu: suszarka, płyny do kąpieli, papier toaletowy... Oczywiście zahaczyłyśmy też o sklep z ubraniami- House. Kupiłam tam sobie świetną apaszkę za 10 zł. (drugie zdjecie). Zauważyłam, że ostatnio bardzo podobają mi się takie wzory i kolory.
No i to by było chyba na tyle. Miłego weekendu i dobranoc! :*
P.S. Dziś post z komórki, bo nie miałam czasu wejść na komputer.piątek, 10 stycznia 2014
Tym ty rym tym
Z racji tego, że jest piątek postanowiłam obejrzeć sobie jakiś film. Popcorn gotowy, a więc zaczynam. ;)
Gdzie byłam przez tyle czasu? Dlaczego nie pisałam? 2 grudnia pojechałam do Zwardonia i byłam tam do 5. No a potem wiadomo, początek szkoły po takim długim okresie wolnego, wystawianie ocen...
No, to by było na tyle. Miłego wieczoru! ♡
środa, 1 stycznia 2014
szampan, fajerwerki, lampiony... Sylwester!
wtorek, 31 grudnia 2013
Wszyscy lubią lego i ciasto dyniowe!!!
Polewa:
1/2 szklanki śmietanki 30%, 85 g gorzkiej czekolady
SPÓD
Mieszamy ze sobą wszystkie składniki. Jeśli ciasto jest zbyt kleiste, możemy podsypać trochę mąką. Wyklejamy razem z brzegiem w okrągłej formie i wkładamy na 20 min. do rozgrzanego do 180 stopni C piekarnika.
MASA
Mieszamy ze sobą wszystko i wylewamy an podpieczony spód. Pieczemy w 180 stopniach C przez 40 min.
POLEWA
Śmietankę gotujemy, a gdy zacznie bulgotać dodajemy do niej połamaną czekoladę i mieszamy. Gdy połączą się w jedną masę, zdejmujemy z ognia i wylewamy na wierzch ciasta. Czekamy z jedzeniem, aż całość trochę wystygnie.
No i oczywiście, bo jakby to inaczej: wielkie SPRZĄTANIE!!! Mój największy wróg- odkurzacz musiał mi dziś towarzyszyć przez pewien czas. :( Na szczęście potem...
Walka była ciężka, ale w końcu pokonałam go!
A teraz mam dla was jeszcze kilka zdjęć:
sobota, 28 grudnia 2013
Dzień z Frodem
Jak minął wam ten dzień? Mnie bardzo dobrze. W sumie spędziłam znaczną jego część na bezsensownych rozmowach z Julką i Hanią, spacerowaniu z Frodem i... czytaniu lektury. Wieczorem oglądałyśmy na Polsacie ,,Jumanji''. Jeśli nie widzieliście, to koniecznie musicie to zrobić. :)
Dziś nie dodaję żadnych zdjęć, bo piszę posta z komórki (a aplikację Blogger na komórkę inteligentnie sobie usunęłam). Na razie zostawiam wam tylko piosenkę ,,The onlythink I know''. No to dobranoc! :*
