czwartek, 31 października 2013
Halloween
BOO!
Dawno mnie tutaj nie było, ale już jestem. :) Ale się cieszę, że wreszcie wreszcie mamy długi weekend. Wreszcie będę mogła się wyspać!
Dzisiaj jadę do dziadków na HALLOWEEN! Tak samo z resztą jak w zeszłym roku. Na osiedlu, na którym oni mieszkają chodzenie po cukierki jest już tradycją. :)
Dziś taki krótki post, ale na prawdę bardzo się spieszę, bo wyjeżdżam za jakieś pół godziny, a nie zgrałam jeszcze zdjęć z aparatu. Papa!
P.S. Widzieliście już dzisiejszego Googla? :D
środa, 16 października 2013
Kolorowe tasiemki
Ten post chciałam dodać już wczoraj, ale niestety nie chciały mi się przesłać zdjęcia. Wstawiam go więc dziś :)
Hej!
Wreszcie skończyłam się uczyć i mogę coś tutaj napisać. Dziś chciałam wam pokazać mój ostatni zakup z Empiku. Jest to zestaw 5 kolorowych taśm klejących z bardzo fajnymi wzorami. Kiedy tylko je zobaczyłam, wiedziałam do czego je wykorzystam. :)
~Wiele razy myślałam nad tym, że koperty z listami, które wysyłam do mojej koleżanki z Belgii nie są dostatecznie ładne. Być może wy też miałyście kiedyś podobne uczucia. Kiedy zobaczyłam te ozdóbki, musiałam je mieć! Mam też także kilka innych pomysłów, w jaki sposób mogę ich użyć. Kiedy zrealizuję któryś z nich, pokażę wam zdjęcie. :)
A oto one:
A tu macie jeszcze sałatkę, którą wczoraj zrobiłam. Mniam! Od razu bardziej chce się uczyć. :)
Hej!
Wreszcie skończyłam się uczyć i mogę coś tutaj napisać. Dziś chciałam wam pokazać mój ostatni zakup z Empiku. Jest to zestaw 5 kolorowych taśm klejących z bardzo fajnymi wzorami. Kiedy tylko je zobaczyłam, wiedziałam do czego je wykorzystam. :)
~Wiele razy myślałam nad tym, że koperty z listami, które wysyłam do mojej koleżanki z Belgii nie są dostatecznie ładne. Być może wy też miałyście kiedyś podobne uczucia. Kiedy zobaczyłam te ozdóbki, musiałam je mieć! Mam też także kilka innych pomysłów, w jaki sposób mogę ich użyć. Kiedy zrealizuję któryś z nich, pokażę wam zdjęcie. :)
A oto one:
A tu macie jeszcze sałatkę, którą wczoraj zrobiłam. Mniam! Od razu bardziej chce się uczyć. :)
wtorek, 15 października 2013
Fizyko, po co istniejesz?!
Witajcie!
Jak tam mija dzień? Ja chwilowo korzystam z wi-fi, które udało mi się złapać i piszę nową notkę. Dziś wieczorem (o ile się uda) dodam jeszcze jednego posta. Miałam go wstawić już wczoraj, ale zaistniały pewne sprawy...
(Fizyko, dlaczego istniejesz?!)
niedziela, 13 października 2013
Gifts from London
Hello!
Wczoraj w nocy wrócił z Londynu mój tata! Bardzo się z tego cieszę, ponieważ był tam dość długo. Oczywiście wyjazd był w ramach jego pracy. Dziś dostałam od niego kilka prezentów, które kupił w Anglii:
Książka z mojej ulubionej serii (po polsku są tylko dwa tomy)^^
A to dostałam na spółkę z moją siostrą (rozkładany przewodnik po Londynie):
Ale się cieszę, że jutro jest wolne! No to do zobaczenia. :*
Wczoraj w nocy wrócił z Londynu mój tata! Bardzo się z tego cieszę, ponieważ był tam dość długo. Oczywiście wyjazd był w ramach jego pracy. Dziś dostałam od niego kilka prezentów, które kupił w Anglii:
Książka z mojej ulubionej serii (po polsku są tylko dwa tomy)^^
A to dostałam na spółkę z moją siostrą (rozkładany przewodnik po Londynie):
Ale się cieszę, że jutro jest wolne! No to do zobaczenia. :*
sobota, 12 października 2013
Ślubowanie
Hej hej!
Co tam u was? U mnie wszystko w pożądku, ale strasznie dużo nauki. I jeszcze przygotowania do tego Konkursu... Z resztą sami mogliście to zobaczyć. Ostatnio dodawałam posta jakieś wieki temu. :(
Wczoraj miałam Ślubowanie i Konkurs humanistyczny. Miałam do obejrzenia film, i do przeczytania: trzy książki oraz kilka wierszy. Nie wiem dlaczego, ale w ogóle się nie stresowałam. W sumie, to dość często tak mam, że zachowuję spokój w wielu sytuacjach. To chyba dobrze...
A tutaj zdjęcie mojego prezenciku, który dostałam (a właściwie cała klasa dostała) z okazji naszego Ślubowania. :)
Co tam u was? U mnie wszystko w pożądku, ale strasznie dużo nauki. I jeszcze przygotowania do tego Konkursu... Z resztą sami mogliście to zobaczyć. Ostatnio dodawałam posta jakieś wieki temu. :(
Wczoraj miałam Ślubowanie i Konkurs humanistyczny. Miałam do obejrzenia film, i do przeczytania: trzy książki oraz kilka wierszy. Nie wiem dlaczego, ale w ogóle się nie stresowałam. W sumie, to dość często tak mam, że zachowuję spokój w wielu sytuacjach. To chyba dobrze...
A tutaj zdjęcie mojego prezenciku, który dostałam (a właściwie cała klasa dostała) z okazji naszego Ślubowania. :)
czwartek, 26 września 2013
czwartek, 19 września 2013
Lisia tajemnica
Hej hej!
Bardzo dawno tu nie wchodziłam, za co chciałabym was bardzo przeprosić. Niestety na razie nie wygląda to najlepiej. Dużo nauki, a ja na dokładkę jestem chora. Muszę nadrabiać wszystkie lekcje. Nie jest to fajne, zwłaszcza, gdy jest ich aż tyle. Ale nie o tym dzisiaj.
Ostatnio trafiłam na pewną piosenkę, która jest delikatnie mówiąc: PSYCHICZNA!!! Nie chodzi mi tutaj o temat jaki porusza, tylko o jej tekst. To właśnie dzięki niemu tak szybko wpada w ucho. Również teledysk jest bardzo dziwny. Zwłaszcza taniec podczas refrenu. Jedna rzecz bardzo podoba mi się w tym utworze. Jest to muzyka.
Ylvis- ,,The fox''
Przez tę piosenkę już od kilku dni chodzę po domu podśpiewując: ,,What does the fox say?!''
Bardzo dawno tu nie wchodziłam, za co chciałabym was bardzo przeprosić. Niestety na razie nie wygląda to najlepiej. Dużo nauki, a ja na dokładkę jestem chora. Muszę nadrabiać wszystkie lekcje. Nie jest to fajne, zwłaszcza, gdy jest ich aż tyle. Ale nie o tym dzisiaj.
Ostatnio trafiłam na pewną piosenkę, która jest delikatnie mówiąc: PSYCHICZNA!!! Nie chodzi mi tutaj o temat jaki porusza, tylko o jej tekst. To właśnie dzięki niemu tak szybko wpada w ucho. Również teledysk jest bardzo dziwny. Zwłaszcza taniec podczas refrenu. Jedna rzecz bardzo podoba mi się w tym utworze. Jest to muzyka.
Ylvis- ,,The fox''
Przez tę piosenkę już od kilku dni chodzę po domu podśpiewując: ,,What does the fox say?!''
piątek, 6 września 2013
Hej hej!
Wczoraj byłam z koleżankami z nowej klasy w Multikinie na retransmisji koncertu, który odbył się w czerwcu na Placu Czerwonym w Moskwie. Były to fragmenty najsłynniejszych 19-sto wiecznych oper. Arie, duety, pieśni chóralne i utwory orkiestrowe. Śpiewali Anna Netrebko (sopran) i Dimitri Hvorostovsky (baryton). Ogólnie koncert bardzo mi się podobał. Śpiewacy mają świetne głosy. Nie spodziewałam się, że opera może mi się że tak spodobać. Szczególnie przypadła mi do gustu aria ,,La mamma morta''.
Jeżeli lubicie tego typu koncertu, zapraszam was do obejrzenia fragmentów na YouTube. :)
Wczoraj byłam z koleżankami z nowej klasy w Multikinie na retransmisji koncertu, który odbył się w czerwcu na Placu Czerwonym w Moskwie. Były to fragmenty najsłynniejszych 19-sto wiecznych oper. Arie, duety, pieśni chóralne i utwory orkiestrowe. Śpiewali Anna Netrebko (sopran) i Dimitri Hvorostovsky (baryton). Ogólnie koncert bardzo mi się podobał. Śpiewacy mają świetne głosy. Nie spodziewałam się, że opera może mi się że tak spodobać. Szczególnie przypadła mi do gustu aria ,,La mamma morta''.
Jeżeli lubicie tego typu koncertu, zapraszam was do obejrzenia fragmentów na YouTube. :)
wtorek, 3 września 2013
First day in the new school
Hej hej!
Dziś miałam swój pierwszy dzień w gimnazjum. Całkiem nowa szkoła, klasa... MUNDURKI! Ale w sumie nawet fajne. Poznałam już kilka bardzo miłych dziewczyn. Nauczyciele też są raczej spoko. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Jedyna wada tego gimnazjum to długie lekcje.
A teraz mam dla was złą wiadomość. Z powodu długich lekcji i nauki, której z czasem będzie bardzo dużo, będę rzadziej pisać na blogu. :/
Dziś miałam swój pierwszy dzień w gimnazjum. Całkiem nowa szkoła, klasa... MUNDURKI! Ale w sumie nawet fajne. Poznałam już kilka bardzo miłych dziewczyn. Nauczyciele też są raczej spoko. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Jedyna wada tego gimnazjum to długie lekcje.
A teraz mam dla was złą wiadomość. Z powodu długich lekcji i nauki, której z czasem będzie bardzo dużo, będę rzadziej pisać na blogu. :/
poniedziałek, 2 września 2013
Powrót do szarej rzeczywistości
Buongiorno!
A więc to już koniec tej niezwykle pięknej przygody zwanej wakacjami. Przepraszam was strasznie, że tak długo nie pisałam na blogu. Z pierwszego zdania da się chyba wywnioskować czym było to spowodowane. Najpierw byłam w Chorwacji, a potem we Włoszech. Wiedziałam, że mniej więcej w tym samym czasie będzie tam Olga. Udało nam się umówić i spotkać w Vinci. :)
Dziś pierwszy dzień szkoły. PIERWSZY DZIEŃ GIMNAZJUM! Nie było nawet tak źle. Moja nowa klasa sprawia bardzo miłe wrażenie. Zdążyłam już poznać 4 dziewczyny. Jednego tylko żałuję...
DLACZEGO te wakacje były takie krótkie?!
A więc to już koniec tej niezwykle pięknej przygody zwanej wakacjami. Przepraszam was strasznie, że tak długo nie pisałam na blogu. Z pierwszego zdania da się chyba wywnioskować czym było to spowodowane. Najpierw byłam w Chorwacji, a potem we Włoszech. Wiedziałam, że mniej więcej w tym samym czasie będzie tam Olga. Udało nam się umówić i spotkać w Vinci. :)
Dziś pierwszy dzień szkoły. PIERWSZY DZIEŃ GIMNAZJUM! Nie było nawet tak źle. Moja nowa klasa sprawia bardzo miłe wrażenie. Zdążyłam już poznać 4 dziewczyny. Jednego tylko żałuję...
DLACZEGO te wakacje były takie krótkie?!
czwartek, 1 sierpnia 2013
Romantic
Hej!
Tak jak pisałam, wybrałyśmy się wczoraj z Agą na sesję. Ogólnie zdjęcia wyszły dość fajnie. Nie obyło
się jednak bez komplikacji. W połowie obu nam zabrakło pamięci w aparatach.
Zdjęcia wyszły takie jakieś... romantyczne. Szczególnie podobają mi się te z biało zielonym
tłem. No i z Agą. ♥
No to papa. Wieczorem jeszcze coś dodam. :)
wtorek, 30 lipca 2013
Huśtawka nastrojów
Hej hej!
Miałam napisać wczoraj, ale najpierw źle się czułam, potem było za gorąco, a jeszcze później, za późno. Tak czy siak piszę teraz. :) Wczoraj upały, 36 stopni w cieniu. Dzisiaj pochmurno, deszcz i wiatr. :/ Ja i pogoda mamy jednak ze sobą coś wspólnego. Mianowicie: huśtawkę nastrojów.
Ostatnimi czasy miewam bardzo dziwne sny. No bo błagam, chyba sen o tym, że ksiądz proboszcz z mojej parafii nosi pod sutanną dziwne, obrzędowe (indiańskie) stroje, a ja nurkuję w morzu, żeby wyłowić z niego słońce w postaci małego kamyczka, nie można zaliczyć do snów normalnych. Zresztą, jak tak teraz pomyślę, to ja od zawsze śnię o dziwnych rzeczach. :P
Dzisiaj wieczorem, kiedy troszkę się rozpogodziło, wybrałyśmy się z Agą (długa to opowieść, w jakich okolicznościach) do miejsca, w którym w zeszłym roku (mejbi dwa lata temu) urządziłyśmy sobie z dziewczynami z osiedla kryjówkę. Od tamtej pory wszystko zarosło, ale szczątki naszej skrytki jeszcze tam zostały. Umówiłyśmy się tam na jutro na zdjęcia.
Miałam napisać wczoraj, ale najpierw źle się czułam, potem było za gorąco, a jeszcze później, za późno. Tak czy siak piszę teraz. :) Wczoraj upały, 36 stopni w cieniu. Dzisiaj pochmurno, deszcz i wiatr. :/ Ja i pogoda mamy jednak ze sobą coś wspólnego. Mianowicie: huśtawkę nastrojów.
Ostatnimi czasy miewam bardzo dziwne sny. No bo błagam, chyba sen o tym, że ksiądz proboszcz z mojej parafii nosi pod sutanną dziwne, obrzędowe (indiańskie) stroje, a ja nurkuję w morzu, żeby wyłowić z niego słońce w postaci małego kamyczka, nie można zaliczyć do snów normalnych. Zresztą, jak tak teraz pomyślę, to ja od zawsze śnię o dziwnych rzeczach. :P
Dzisiaj wieczorem, kiedy troszkę się rozpogodziło, wybrałyśmy się z Agą (długa to opowieść, w jakich okolicznościach) do miejsca, w którym w zeszłym roku (mejbi dwa lata temu) urządziłyśmy sobie z dziewczynami z osiedla kryjówkę. Od tamtej pory wszystko zarosło, ale szczątki naszej skrytki jeszcze tam zostały. Umówiłyśmy się tam na jutro na zdjęcia.
czwartek, 25 lipca 2013
Nad rzeką-leniwy dzień
Hejka!
Dzisiaj wybraliśmy się na spacer nad rzekę przy wylocie Doliny Lejowej. Dzień leniwy i odpoczynkowy. Niestety nie mam stamtąd zbyt wielu zdjęć.
Wstawiam jeszcze mały fotoreportaż z Krupówek sprzed kilku dni.
Dzisiaj wybraliśmy się na spacer nad rzekę przy wylocie Doliny Lejowej. Dzień leniwy i odpoczynkowy. Niestety nie mam stamtąd zbyt wielu zdjęć.
Wstawiam jeszcze mały fotoreportaż z Krupówek sprzed kilku dni.
środa, 24 lipca 2013
Dalej w las wszyscy wraz
Cześć!
Dzisiaj wybraliśmy się na wycieczkę w Tatry Zachodnie. Pojechaliśmy do słowackiej miejscowości o nazwie Zverovka (Zwierówka). Zjedliśmy tam obiad, po czymwyruszyliśmy w drogę do Roháčskiej Doliny (Rohackiej Doliny). Nie była to męcząca trasa. Przejście jej w jedną stronę zajmowało mniej niż 1,5 godziny. Poza tym droga, mimo że pod górkę, była asfaltowa. Taką wycieczkę polecam wszystkim miłośnikom pięknych widoków i niezbyt męczących spacerów.
Dzisiaj wybraliśmy się na wycieczkę w Tatry Zachodnie. Pojechaliśmy do słowackiej miejscowości o nazwie Zverovka (Zwierówka). Zjedliśmy tam obiad, po czymwyruszyliśmy w drogę do Roháčskiej Doliny (Rohackiej Doliny). Nie była to męcząca trasa. Przejście jej w jedną stronę zajmowało mniej niż 1,5 godziny. Poza tym droga, mimo że pod górkę, była asfaltowa. Taką wycieczkę polecam wszystkim miłośnikom pięknych widoków i niezbyt męczących spacerów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































